← Artykuły

Słowa, które liczą się najbardziej — dlaczego częstość decyduje, czego uczyć się najpierw

Tysiąc dobrze dobranych słów niesie większość codziennej mowy. Kolejność, w jakiej uczysz się słów, liczy się bardziej niż ich liczba. Oto arytmetyka i jak z niej korzystać.

· 3 min czytania

Każdy język ma setki tysięcy słów. Nikt nie zna wszystkich, także rodzimi użytkownicy, i nikt nie musi. Uczącemu się potrzeba właściwych kilku tysięcy — a które to są, nie jest kwestią gustu. Policzono to.

Arytmetyka częstości

Weź duży zbiór tekstów — gazety, rozmowy, napisy — i policz, jak często występuje każde słowo. Wynik ma zawsze ten sam kształt: garstka słów używanych bez przerwy, potem długi ogon rzadkich.

W angielskim 100 najczęstszych słów to mniej więcej połowa wszystkiego, co napisane. Najczęstsze 1000 rodzin słów pokrywa około 80 procent zwykłego tekstu; 2000 pokrywa coś koło 85–90 procent codziennej rozmowy. Potem każdy kolejny tysiąc dodaje ledwie punkt lub dwa.

Ta sama krzywa obowiązuje w niemieckim, hiszpańskim, gruzińskim, koreańskim — liczby przesuwają się nieco, kształt nie. To prawo Zipfa, a dla uczącego się mówi jedno: pierwsze dwa tysiące słów są warte więcej niż następne dwadzieścia tysięcy razem wzięte.

Jak odczuwa się „pokrycie"

Osiemdziesiąt procent pokrycia nie znaczy, że rozumiesz 80 procent tego, co ludzie mówią. Sens często siedzi w rzadszych słowach: możesz znać każde słowo w „___ został ___ przez ___" i wciąż być zgubiony.

Ale znaczy to, że zdanie ma szkielet, którego można się trzymać. Wiesz, gdzie jest czasownik, co się robi z czym, mniej więcej czy to dobre, czy złe. Z tego szkieletu możesz zgadnąć brakujące słowo, zapytać o nie albo sprawdzić — a sprawdzenie jednego słowa w zdaniu, które poza tym rozumiesz, to sposób, w jaki słownictwo rośnie samo.

Przy 40 procentach pokrycia szkieletu nie ma. Każde zdanie to szum, i nic się nie trzyma.

Zła kolejność drogo kosztuje

Większość podręczników i rozmówek zaczyna od tematów: „Na lotnisku", „Kolory", „Rodzina". Część z tego jest częsta — matka, woda, dobry. Wiele nie. Taśma bagażowa, turkusowy i siostrzeniec to jak najbardziej prawdziwe słowa, które spotkasz kilka razy w roku, a każde z nich uczy się tak długo, jak ponieważ, które spotkasz pięćdziesiąt razy dziennie.

Nauka tematami wydaje się uporządkowana. Nauka według częstości to to, co naprawdę skraca czas do chwili, gdy możesz nadążyć za rozmową.

Jak Mullawo układa talię

Każde słowo w słowniku Mullawo ma rangę częstości, wziętą z dużych korpusów codziennej angielszczyzny i zastosowaną do jego tłumaczeń we wszystkich 30 językach. Nowe karty rozdawane są w tej kolejności: pierwsza setka, którą zobaczysz, to słowa, które spotkasz w pierwszej setce minut prawdziwej mowy.

Dwie rzeczy celowo łagodzą czysty ranking:

  • Darmowy zestaw jest dobrany ręcznie, a nie jako top 50 według rangi. Najczęstsze słowa każdego języka to the, of, and — prawdziwe, użyteczne i beznadziejne jako pierwsze fiszki. Talia startowa to pięćdziesiąt konkretnych, częstych słów: woda, dom, jeść, dobry.
  • Homonimy są rozdzielone. Train rzeczownik i train czasownik to dwie karty z dwiema rangami, bo to dwa słowa w każdym języku, którego się uczysz.

Co z tym zrobić

  1. Zaufaj kolejności. Chęć przeskoczenia do słów, których ty chcesz — z pracy, z hobby — jest silna i w pierwszym miesiącu przeważnie błędna. Dodaj je jako własne słowa, jeśli chcesz, ale pozwól talii według częstości iść.
  2. Nie pomijaj nudnych. Też, jeszcze, już, wciąż to słowa, które trzymają zdania w całości; nudne jako karty i bezcenne w mowie.
  3. Licz pokrycie, nie karty. Tysiąc częstych słów to kamień milowy ze znaczeniem: nadążasz teraz za szkieletem większości zdań. Tysiąc losowych słów to tylko liczba.

Gotowy spróbować na prawdziwych słowach?

Mullawo jest darmowe na start — 30 języków, powtórki interwałowe, pięć minut dziennie.

Pobierz aplikację